Category: Polityka

Kolejna podwyżka podatku drogowego

motor tax ie

Jak podaje Nasz Głos w wersji papierowej, od stycznia 2013 ponownie zdrożeje podatek drogowy w Irlandii. Nikogo to raczej nie dziwi i wszyscy już przywykliśmy do corocznych podwyżek, bo to najłatwiejszy i zarazem najskuteczniejszy sposób na załatanie dziury w budżecie państwa. DODAJ SWÓJ KOMENTARZ czytaj dalej…

Większe podatki od paliwa?

Paliwo nie stanieje Rząd wyeliminował perspektywę obniżenia podatku akcyzowego od paliw silnikowych, pomimo wezwań ze strony opozycji do naśladowania francuskiego przykładu cięcia podatku od benzyny i oleju napędowego. Cena benzyny wzrosła powyżej 1,70 euro na wielu stacjach benzynowych w całym państwie. Są to do tej pory najwyższe ceny benzyny w Irlandii. DODAJ SWÓJ KOMENTARZ czytaj dalej…

1,3 miliarda dla Irish Life & Permanent

occupy limerick

W Dublinie protesty przeciw oszczędnościom rządu, tymczasem kolejne pieniądze z irlandzkiego budżetu trafią do sektora bankowego. Miliard trzysta milionów Euro  – tyle wyniesie suma dokapitalizowania Irish Life and Permanent. Minister finansów Michael Noonan zapewnił, że pieniadz na ten cel są zapisane w projekcie budżetu i wydatek „nie jest zaskoczeniem”. Tymczasem jeszcze niedawno wydawało się, że […] czytaj dalej…

Demonstracja w Dublinie

ie-eu-flaga

Jak informuje Garda, około 2000 osób wzięło udział w zorganizowanej przez związki zawodowe sobotniej demonstracji w centrum Dublina. Demonstrowano oczywiście przeciwko zapowiadanym cięciom w przyszłorocznym budżecie. Budżet będzie ogłoszony „dwufazowo” – najpierw, 5 grudnia, minister Brendan Howlin ujawni, ile pieniędzy rząd przeznaczy na ochronę zdrowia, zabezpieczenie socjalne i edukację. Dzień później minister finansów Michael Noonan […] czytaj dalej…

Koniec decentralizacji

BertieAhern

Decentralizacja urzędów centralnych – złośliwi twierdzili, że brzmiało to trochę jak osuszanie suszu – była jednym z wielkich projektów rządu Bertiego Aherna : pomysł sprowadzał się do przeniesienia ponad 10 tysięcy miejsc pracy w centralnych urzędach państwowych z aglomeracji dublińskiej do miast i miasteczek na terenie całego kraju. W założeniu decentralizacja miała ułatwić dostęp do […] czytaj dalej…

Rząd ujawnia plany wydatków

autor - William Murphy

Od kilku dni piszemy na Nasz Limerick.pl o planach irlandzkiego rządu dotyczących niezbędnych oszczędności w przyszłorocznym budżecie. Tym razem ministrowie gabinetu Endy Kennego ujawnili, jakich cięć zamierzają dokonać w wydatkach na inwestycje w infrastrukturę. Wydatki budżetu na ten cel mają wynieść 17 miliardów Euro w ciągu najbliższych 4 lat, jednak w przyszłym roku będzie to […] czytaj dalej…

Irlandia zamyka ambasadę przy Watykanie

watykan

Rząd zdecydował o zamknięciu misji dyplomatycznej Republiki Irlandii przy Stolicy Apostolskiej. Tánaiste Eamon Gilmore zapewnił, że jedynym powodem tej decyzji jest chęć zaoszczędzenia pieniędzy irlandzkich podatników. Nieoficjalnie mówiło się, że decyzja o zlikwidowaniu osobnego przedstawicielstwa przy Watykanie może mieć podłoże dyplomatyczne – po serii skandali pedofilskich w instytucjach kościelnych, tuszowanych przez lata przez kościelnych hierarchów, […] czytaj dalej…

Cięcia i oszczędności. Wzrosną tylko podatki

autor - William Murphy

  Jak zapowiadaliśmy wcześniej, rząd Endy Kennego opublikował dziś średnioterminową prognozę gospodarczą dla Irlandii. Jak można się spodziewać, dokument ten będzie jedną z głównych przesłanek przy konstruowaniu budżetu na przyszły rok. Niestety, wiadomości nie są najlepsze. Największym problem jest wolniejszy niż zakładano wcześniej wzrost gospodarczy, co oznacza mniejsze wpływy do budżetu z już istniejących podatków. […] czytaj dalej…

Co tam, panie, w polityce?

Co tam, panie, w polityce?

  Agencje informacyjne od kilku dni piszą o możliwym  w kilka tygodni po wyborach parlamentarnych rozpadzie w łonie największej polskiej partii opozycyjnej – Prawa i Sprawiedliwości. Czy secesja „ziobrzystów” ma dla nas, emigrantów jakieś znaczenie? Na pierwszy rzut oka  – nie, ale jeśli przeanalizujemy wyniki głosowania irlandzkiej Polonii w czasie wyborów z 9 października okaże […] czytaj dalej…

Co tam, panie, w polityce?

 

Co tam, panie, w polityce?

Agencje informacyjne od kilku dni piszą o możliwym  w kilka tygodni po wyborach parlamentarnych rozpadzie w łonie największej polskiej partii opozycyjnej – Prawa i Sprawiedliwości.

Czy secesja „ziobrzystów” ma dla nas, emigrantów jakieś znaczenie? Na pierwszy rzut oka  – nie, ale jeśli przeanalizujemy wyniki głosowania irlandzkiej Polonii w czasie wyborów z 9 października okaże się, że sprawy polskiej polityki są nam bliższe, niż mogło by się wydawać.

W Irlandii najwięcej głosów zdobyła PO, ponad 55 procent. To znacząco więcej, niż wynik rządzącej obecnie partii w kraju. Na drugim miejscu, z wynikiem niemal 20 procent uplasował się Ruch Palikota. Znowu, beniaminek polskiej polityki zdobył wśród głosujących w Irlandii większe poparcie, niż nad Wisłą. Dopiero na trzecim miejscu, według irlandzkiej Polonii, powinni znaleźć się kandydaci wystawieni przez partię Jarosława Kaczyńskiego – PiS zdobył na Zielonej Wyspie 17 procent głosów, znacząco mniej, niż w Polsce, gdzie jest drugą siłą w Sejmie.

Czym można tłumaczyć takie rozbieżności? Zdaniem socjologów, na emigracji przebywa „nadreprezentacja” osób, które podchodzą nieufnie do historyczno-narodowej polityki Kaczyńskiego. Niefortunne wypowiedzi liderów PiS z przeszłości, gdy zdarzało im się nazywać emigrantów w UK i Irlandii „nieudacznikami” na pewno także im nie pomogły – wyborcy mają czasem zaskakująco długą pamięć.

Ale czy PO zrobiła coś szczególnego dla Polonii, że nagrodzono kandydatów tej partii tak dużym poparciem? Cóż, z zapowiadanych szumnie akcji wspierających powroty do kraju w miarę udana była tylko abolicja podatkowa, znosząca niezrozumiałą zasadę podwójnego opodatkowania osób zarabiających w UK. Pozostałe inicjatywy, jak choćby strony internetowe przypominające o obowiązku meldunkowym, były raczej chybione – dla ludzi żyjących przez lata w kraju, gdzie wszystko lub prawie wszystko daje się załatwić listownie albo w rozmowie telefonicznej z UPRZEJMYM urzędnikiem, takie „ułatwienia” nic nie ułatwiają, bo polska biurokracja pozostała taką, jaką była zawsze…

Okazuje się jednak, że wystarczy nas, emigrantów nie obrażać i zrobić dla nas cokolwiek, by zyskać poparcie. Irlandia jest doskonałym przykładem, że poza Polską ta prawda jest znana od dawna: począwszy od sympozjów dla biznesmenów o irlandzkich korzeniach, zachęcających ich do inwestowania w dawnej ojczyźnie a na wizycie „Irlandczyka” Barracka Obamy skończywszy, irlandzki rząd pokazuje, jak można traktować swoich obywateli, którzy zdecydowali osiedlić się poza krajem i jeszcze na tym skorzystać.

Oczywiście, ciężko porównywać Irlandię, której populacja liczy mniej osób, niż jest Amerykanów przyznających się do irlandzkich korzeni, z Polską, z której wyjechało „tylko” nieco ponad dwa miliony ludzi. Jednak, jak zgodnie uważają badacze zjawiska emigracji – ci, którzy wyjeżdżają to w znacznej mierze nie są nieudacznicy, tylko właśnie jednostki najbardziej dynamiczne i szukające nowych wyzwań. Zdaniem naukowców, o emigrantów trzeba dbać – czy na polskiej prawicy wreszcie ktoś to zrozumie?

Gdyby po rozpadzie PiS powstała na polskiej scenie politycznej nowa partia, bardziej pragmatyczna i mniej ideologiczna niż ugrupowanie Kaczyńskiego, ci z nas, którzy mają nad Wisłą rodziny, mieszkania, biznesy, którzy nie wykluczają powrotu kiedyś do kraju – mogli by tylko na tym skorzystać.

Czy tak się stanie? Nie sposób dziś powiedzieć – polityka nie lubi wróżenia z fusów. Warto jednak, nawet mieszkając w Limerick, przyglądać się temu, co się dzieje w „starym kraju”. We wspólnej Europie i globalizującym się świecie słowo „emigracja” znaczy dziś coś innego, niż jeszcze 20 lat temu.

Peter Apas

 

 


DODAJ SWÓJ KOMENTARZ


« Poprzednia strona